piątek, 4 września 2015

Naciągnę cię - SMS-em

Dzisiaj będzie trochę strasznie, a trochę śmiesznie. Poniżej znajdziecie przegląd oszustw, na które można się nabrać podczas korzystania z telefonu. Pewnie rozsądny czytelnik będzie się zastanawiał jak można się złapać na takie rzeczy. Niestety, skoro ktoś zadaje sobie trud, żeby próbować, to znaczy, że jednak udaje mu się oszukać kilku naiwnych. Ku przestrodze!

O płatnych subskrypcjach SMS było już w innym poście. Usługa polega na tym, że co jakiś czas będziemy dostawać płatną wiadomość, dopóki nie wyłączymy usługi. Do uruchomienia płatnej subskrypcji potrzebny jest numer telefonu, który często należy wpisać na stronie internetowej oraz specjalny kod, który otrzymamy SMS-em. Pomysłowi naciągacze wymyślili jak można nieświadomym użytkownikom włączyć taką usługę. Wpisują cudzy numer telefonu na stronie po czym wysyłają potencjalnej ofierze wiadomość o mniej więcej takiej treści:
Przepraszam za kłopot, ale podczas rejestracji w serwisie pomyliłam numer telefonu. Na ten numer powinien przyjść kod. Jeśli nie sprawi to kłopotu, proszę o odesłanie wiadomości.
Uczciwy i naiwny człowiek mógłby zrobić taki dobry uczynek i pomóc nierozgarniętej osobie gdzieś się zarejestrować. Oczywiście, gdy to zrobi, naciągacz uruchomi subskrypcję, która zacznie naliczać opłaty na nasz rachunek. Zresztą, nawet gdyby to nie było oszustwo, czy naprawdę chcielibyśmy, żeby obca osoba zarejestrowała gdzieś nasz numer telefonu?

Może wiecie już o płatnych subskrypcjach i boicie się ich jak ognia? Na takie osoby czyha przekręt innego typu. Oszust wysyła na nasz numer wiadomość tego rodzaju:
Dziękujemy za aktywację usługi! Od teraz codziennie otrzymasz od nas SMS (koszt 4,92 zł / dzień) z dzwonkiem i tapetą. Aby wyłączyć, wyślij SMS o treści STOP na numer XXXXX.
Nigdy nie aktywowaliśmy żadnej usługi i brzmi to nieco podejrzanie. Ale kto wie co znowu wymyślił nasz operator. Dla pewności lepiej to wyłączyć korzystając z przesłanej instrukcji. A tu niemiła niespodzianka, bo okazuje się, że SMS wysłany na podany numer kosztuje kilkanaście złotych! Bądźmy czujni!

Użytkownicy smartfonów muszą zwrócić uwagę na tego rodzaju wiadomości:
Uwaga! Twój telefon został zainfekowany wirusem. Aby rozwiązać problem, skorzystaj z linka http://...
Tutaj od razu wyje nam syrena alarmowa. Zazwyczaj pod takim linkiem można znaleźć uruchomienie płatnych subskrypcji albo, co gorsza, wirusa który zainstalowany na telefonie pomoże włamać się na nasze konto bankowe. Istnieją także strony oferujące płatne treści w internecie, za które opłaty nalicza bezpośrednio operator i dopisuje do rachunku. Pamiętajcie o tym!

Nie sposób nie wspomnieć o klasyce naciągania na płatne SMS-y. Objawia się ona takimi wiadomościami:
Widziałam twoje nagie zdjęcia! To okropne, jak ktoś mógł ci to zrobić! Sprawdź na www....
 albo:
 Już w szkole się w tobie podkochiwałam. Chciałam o tobie zapomnieć, ale nie udało się. Zadzwoń do mnie.
Czy trzeba dodawać, że nie ma żadnych nagich zdjęć ani starej szkolnej miłości? Są tylko płatne serwisy internetowe - w końcu nagie zdjęcia nie mogą być darmowe, a nasza sympatia zamiast napisać do nas ze zwykłego numeru, pisze z numeru premium.

Jakie ostatnio na topie są elektroniczne gadżety? Nie jestem na bieżąco, ale zapewne...
Wygraj najnowszego iPhone 6! To nic nie kosztuje! Wyślij SMS pod darmowy numer XXXXX i weź udział w konkursie.
Ze stwierdzeniem "To nic nie kosztuje" zapewne możnaby polemizować. Prawdopodobnie SMS pod wskazany numer rzeczywiście jest darmowy, natomiast uruchamia płatną subskrypcję. No ale jest szansa wygrania iPhone'a. Całkiem możliwe.

Kolejną ciekawostką może być podszywanie się pod operatora sieci:
Ktoś dzwonił. Użytkownik tego numer próbował się z tobą skontaktować. Oddzwoń teraz.
SMS wygląda całkiem niewinnie, tylko numer wydaje nam się obcy. Jeśli zdecydujemy się oddzwonić, może się okazać, że rzekomo kontaktujący się z nami numer jest płatną infolinią. I że wcale nie próbował się z nami skontaktować.

Jak widać, naciągacze mają głowy pełne pomysłów. Musimy być czujni na każdym kroku! A jeśli obawiamy się, że nasza czujność może być za słaba i boimy się kolejnej mutacji oszustwa, wyłączmy wszystkie usługi premium bezpośrednio u operatora. Wtedy nasz rachunek będzie bezpieczny.

Zdjęcie: Dave Kirkham

1 komentarz: