niedziela, 24 lutego 2013

Zadłużenie na karcie kredytowej - nie!

Bardzo łatwo zadłużyć się na posiadanej karcie kredytowej, a nawet na kilku kartach kredytowych. Pamiętać należy przede wszystkim, że karta kredytowa nie jest najlepszym źródłem kredytu. Zazwyczaj oprocentowanie kart jest wysokie a w cenniku zaszytych jest mnóstwo dodatkowych opłat. Co jednak zrobić gdy mleko jest rozlane? Wykorzystaliśmy limity na kartach, a co miesiąc płacimy raptem spłatę minimalną?

Co jest najgorszego w kartowym kredycie?
  • Dług na karcie na drogi! Zazwyczaj banki proponują najwyższe dopuszczalne oprocentowanie - obecnie nieco ponad 20% w skali roku (czterokrotność stopy lombardowej NBP). W przypadku gdy posiadamy zadłużenie na karcie, praktycznie nie korzystamy z okresu bezodsetkowego.
  • Mnóstwo opłat! Banki pobierają opłaty za prowadzenie karty, szczególnie jeśli kartą nie są wykonywane operacje bezgotówkowe. Jeśli nie spłacamy karty regularnie, do zadłużenia dopisywane są niemałe koszty monitów, upomnień oraz ewentualnych kar za brak spłaty minimalnej.
  • Spłata minimalna to nie spłata! Wyliczana co miesiąc przez bank spłata minimalna zawiera w większości wyłącznie odsetki i opłaty, a nie spłatę długu. Spłacając tylko kwotę minimalną, można nigdy nie spłacić swojego długu.
  • Niezamknięta karta kusi! Póki nasza karta pozostaje otwarta, łatwo jest wykorzystać dopiero co spłacone zadłużenie. Przez to zadłużenie na karcie nie obniża się, a nawet się podnosi.
  • Zakupy z użyciem karty bywają większe niż w przypadku gotówki! Wiele osób wydaje więcej płacąc kredytówką niż wydaliby płacąc gotówką albo kartą debetową. Nie sprzyja to koniecznym wyrzeczeniom.
Warto przyjrzeć się swojej sytuacji finansowej, a być może uda się w łatwy sposób przerwać beznadzieję długów na kredytówce.

Moim zdaniem kluczowe jest przeniesienie długów z kart w inne miejsce i zamknięcie spłaconych kart. Dzięki temu:
  • Przestajemy wydawać środki z kart. Są zamknięte i już nas nie kuszą.
  • Nie ponosimy już opłat za prowadzenie kart, nie musimy przeprowadzać nimi wymaganych przez bank operacji.
  • Zbieramy wszystkie długi w jednym miejscu dzięki czemu skuteczniej będzie nimi zarządzać.
  • Zaczynamy skupiać się na spłaceniu długów, a nie na lawirowaniu w przydzielonych na kartach limitach.
Gdzie przenieść dług z kart? Moim zdaniem najlepszy jest kredyt odnawialny w rachunku. Jest to opcja dla zdecydowanych i konsekwentnych (ale potrzebujących elastyczności). To w jaki sposób spłacimy kredyt zależy tylko od nas, a jego oprocentowanie jest niskie. Moja propozycja:
  • Weź kredyt dokładnie na taką kwotę, której potrzebujesz do spłaty i zamknięcia kart. Nie potrzebujesz dodatkowych długów.
  • Co miesiąc spłacaj część kredytu! Najlepiej co miesiąc/kilka miesięcy obniżaj swój limit kredytowy, aby nie kusiło cię jego wykorzystanie. Dzięki temu zobaczysz też jak znikają twoje długi. Spytaj czy twój bank umożliwia bezpłatne obniżanie limitu kredytu.
  • W końcu zamkniesz kredyt odnawialny i zaczniesz żyć bez długów :-).
Dla osób ze słabszą wolą lepszą opcją będzie wzięcie kredytu konsolidacyjnego lub taniej pożyczki gotówkowej. Dzięki temu nasz dług z kart zamieni się w harmonogram spłaty kredytu/pożyczki. Będziemy musieli co miesiąc oddać stałą kwotę, która będzie spłacała zadłużenie skutecznie. Wyraźnie określimy więc cel i horyzont czasowy, w którym pozbędziemy się zadłużenia. A później już krok po kroku będziemy go realizować.

Powodzenia!

4 komentarze:

  1. Jeśli mam jakieś poważne wątpliwości co do umów i wielu innych, chętnie sięgam po porady prawne online, bo to bardzo wygodna i szybka forma uzyskania potrzebnych wskazówek.

    OdpowiedzUsuń
  2. broker ubezpieczeniowy zabezpieczy Twoją kartę od kradzieży i tego typu nieprzyjemności, jak nieprawidłowo sformułowana umowa!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeżeli ktoś nie potrafi poradzić sobie ze swoim zadłużeniem, to może ogłosić upadłość konsumencką. http://upadlosckonsumencka.com.pl/

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety ja w pewnym momencie nie kontrolowałam swoich wydatków i się zadłużyłam. Ale słyszałam, że można zaciągnać kredyt konsolidacyjny, który pomoga w spłacie różnych zobowiązań. Słyszeliście może o takim rozwiązaniu?

    OdpowiedzUsuń